Adamczyk walczy z uchwałą o Strefie Czystego Transportu w Krakowie: „To podatek od niezamożności!

Adamczyk walczy z uchwałą o Strefie Czystego Transportu w Krakowie: „To podatek od niezamożności!

Krakowski ratusz stoi przed prawnym wyzwaniem dotyczącym planowanej strefy czystego transportu. Były szef resortu infrastruktury Andrzej Adamczyk z Prawa i Sprawiedliwości wystąpił do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego ze skargą na czerwcową uchwałę wprowadzającą ograniczenia dla starszych pojazdów. To już druga taka inicjativa – wcześniej podobne kroki podjął wojewoda małopolski.

Dlaczego politycy kwestionują krakowskie rozwiązania

Poseł Adamczyk nie pozostawia złudzeń co do swojej oceny miejskich regulacji. Określa je mianem „podatku od niezamożności”, argumentując, że dotykają najbardziej tych mieszkańców, których nie stać na zakup nowszego, bardziej ekologicznego auta. Całość klubu radnych PiS w Krakowie jednomyślnie wsparła jego działania prawne przeciwko wprowadzonym przepisom.

Również wojewoda Krzysztof Jan Klęczar z PSL nie pozostał bierny, składając własną skargę i zarzucając miastu stosowanie dyskryminujących rozwiązań wobec kierowców.

Katalog prawnych zastrzeżeń wobec strefy

Skarga posła zawiera czternaście szczegółowych zarzutów wobec krakowskiej uchwały. Wśród najważniejszych znalazły się: wprowadzenie zbyt restrykcyjnych ograniczeń, naruszenie konstytucyjnej zasady równości oraz przeprowadzenie niewystarczających konsultacji z mieszkańcami przed podjęciem decyzji.

Krytycy wskazują również na problemy proceduralne – zbyt krótki czas na przygotowanie się do nowych przepisów, nieprecyzyjne określenie statusu mieszkańca miasta, a także nadmierne obciążenia biurokratyczne dla turystów odwiedzających Kraków. Dodatkowo podnoszą kwestię możliwego złamania ustawy o elektromobilności oraz dyskryminacji osób z niepełnosprawnościami i pracowników dojeżdżających do miasta.

Kontrowersyjne kryterium zameldowania

Szczególną uwagę radny Michał Michałowski zwrócił na sposób definiowania mieszkańca w uchwale. Status ten jest ważny tylko przez siedem dni od publikacji dokumentu, co w praktyce oznacza, że osoby zameldowane w Krakowie mogą zostać pozbawione możliwości kupna starszych pojazdów po tym terminie. Zdaniem opozycji, takie rozwiązanie budzi poważne wątpliwości prawne.

Harmonogram wdrażania ograniczeń

Uchwała zyskała poparcie radnych Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy podczas głosowania z 12 czerwca, a formalnie weszła w życie 26 czerwca tego roku. Praktyczne skutki mieszkańcy odczują dopiero od 1 stycznia 2026 roku, kiedy zacznie działać strefa obejmująca obszar wewnątrz czwartej obwodnicy miasta.

Do strefy będą mogły wjeżdżać wyłącznie pojazdy spełniające określone standardy emisji spalin. Pozostałe auta nie będą całkowicie wykluczone, ale ich właściciele będą musieli liczyć się z dodatkowymi kosztami.

Struktura opłat dla kierowców

Miasto przewidziało stopniowane obciążenia finansowe dla pojazdów niespełniających norm ekologicznych. W pierwszym roku obowiązywania stawki wyniosą 2,5 zł za godzinę lub 5 zł za całą dobę. Już w 2027 roku dobowa opłata wzrośnie do 15 złotych.

Dla stałych użytkowników przygotowano system abonamentowy z miesięcznymi opłatami od 100 do 500 złotych. Dodatkowym obciążeniem dla właścicieli zagranicznych pojazdów będzie konieczność rejestracji w miejskim systemie ZTP.

Co dalej z krakowską strefą

Miasto Kraków musi teraz przygotować się na batalię sądową o swoją wizję ograniczania ruchu samochodowego w centrum. Z jednej strony władze argumentują koniecznością poprawy jakości powietrza i ograniczenia korków, z drugiej – politycy opozycji wskazują na społeczne koszty takich rozwiązań. Orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, spodziewane jeszcze w tym roku, może znacząco wpłynąć na ostateczny kształt krakowskiej strefy czystego transportu.